O tym wyjątkowymi muzeum - pałacu podróżnym, usłyszałam w programie Zakochaj się w Polsce.
Pałac jest nowoczesnym, interaktywnym muzeum. Można prawie zasiąść do stołu z królem, porozmawiać z pałacowym służącym i zawirować w dworskim tańcu.
Po przekroczeniu progu pierwszej Sali, Sali balowej, cofamy się w czasie. I to wrażenie dotknięcia historii towarzyszy nam przez półtorej godziny.
Sale, sypialnie, toalety, gabinety, niewielka sala tronowa ze … składanym tronem. Pięknie urządzone wnętrza, meble, kominki, tapicery i kurdybany.
W podziemiach zaś wystawa historii miasta Kutna, które zawsze było miastem wielokulturowym, trochę na rozdrożu, a obecnie – na uboczu. Na koniec zwiedzania czeka nas jeszcze perełka - wystawa zbiorów pamiątek związanych z Napoleon Bonaparte prywatnego kolekcjonera Andrzeja Nieuważnego . Oraz niewielka, ale smakowita, wystawa - rzeźba etnograficzna.
Zwiedzanie odbywa się co godzinę, z przewodnikiem w stroju z epoki i ciekawymi opowieściami o epoce, o historii zarówno pałacu, jak i Sasów, całej Polski i okolic Kutna.
Po wizycie w zamkach w Łęczycy i Oporowie Muzeum w Kutnie uważam za najciekawsze miejsce, które odwiedziłam podczas tej wycieczki.
Oczywiście, jako osoba nielubiąca historii wybrałam się do Kutna również dla Muzeum Bitwy nad Bzurą. W tej bitwie w 1939 roku brał udział mój dziadek, a prawdopodobnie obaj dziadkowie. To jest ten fragment historii, nie tylko rodzinnej ale i Polski, którą chcieliśmy (chcemy?) wyrzucić ze zbiorowej pamięci. Gdy w końcu dojrzeliśmy do tego, żeby nie chwalić się przegraną, to w swym umiłowaniu czarno-białej wizji świata, wszystko albo nic, wylaliśmy dziecko z kąpielą. Kampania Wrześniowa była niesamowitym zrywem dla tak młodego i biednego państwa jakim była Polska w 1939 roku. Chociaż zrywem daremnym. Nie była szarżą ułańską, jak pokazał jakiś durny film. […]
Ale ja nie lubię historii, a muzeum aktualnie jest zamknięte. Musiałam zadowolić się niewielką wystawą tematyczną w Muzeum Miejskim w Kutnie.
Będzie okazja wrócić do Kutna. Może podczas tegorocznego Święta Róży, które odbywa się tradycyjnie w pierwszy weekend września.
P.S. A muzeum Pola Bitwy nad Bzurą można odwiedzić w Sochaczewie.







