Przejdź do głównej zawartości

Rodos - termy Kalithea czyli na planie filmowym

Wypożyczonym samochodem postanowiliśmy zwiedzić miejsca mniej popularne na Rodos. Czy nam się  uda coś takiego znaleźć ?

O termach Kalithea przeczytałam w przewodniku amerykańskiego autora. Pewnie dlatego, że kręcono w nim film Ucieczka na Atenę. Klasyka klasyki. Kompleks jest wciąż w trakcie renowacji. Budynki pochodzenia włoskiego były w stanie zupełnej ruiny. Teraz są odrestaurowywane i zachwycają . Znajdują się
przy głównej drodze z Lindos do Rodos.

Obrazek jak z Ucieczki na Atenę

Wchodzimy do nich przez szeroką stylową bramę przed którą tryska wodą fontanna. Każdy szept w pobliżu fontanny jest wzmacniany i słyszalny bardzo dobrze wokół. Płacimy 2 EURO za wejście. Za bramą wije się kamienna ścieżka wśród kaktusowego ogrodu, którego ozdobą są wulkaniczne skały. Za nim kompleks białych i szarych łaźni. Wewnątrz okrągłych budynków panuje przyjemna temperatura. Zacienione a jednocześnie otwarte na każdą stronę przestrzenie ,dzięki przepływowi powietrza, dają schronienie przed upałem. Bardzo podobają mi się mozaiki z otoczaków, biało-czarne układane w różne mityczne ,a czasem hipnotyczne, wzory.


Przechodząc przez budynki, korytarze, łączniki dochodzimy do zatoki i piaszczystej plaży nad morzem. Tu można poplażować, posiedzieć, coś zjeść. Z drugiej strony kompleksu plaża jest kamienista, co może nie jest wygodne, ale piękne.



Poniżej mój film ze spaceru po termach Kalithea do muzyki Yorghos Hristodoulou

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Symi - wyspa poławiaczy gąbek

        O Symi przeczytaliśmy w przewodniku i nie trzeba nas było zachęcać. Z portu Mandraki o 8 rano wypływa duży prom na Symi. Podróż trwała ok. 2 godzin. Na promie nie czuliśmy kołysania za to bardzo mocno wiało. Po wypłynięciu z portu w Rodos przez dłuższy czas mogliśmy podziwiać górzyste wybrzeże Turcji. Wkrótce nasza uwaga skierowała się na wyspę Symii. Kilka razy wydawało nam się , że w końcu nieprzyjazne wybrzeże zmieni się w sympatyczną gościnną zatokę. Nic z tego. Port, do którego wpływamy mieści się na północy wyspy. Za to widok jest tak niesamowity, że turyści zbierają się do wyjścia na długo przed przycumowaniem do nabrzeża. Symi to wyspa poławiaczy gąbek.  Nie ma dostępu do słodkiej wody. Dostarczana jest ona

Andaluzja między Sewillą a Kadyksem

Jesień w Andaluzji Po trzech latach wracamy do Hiszpanii, do Andaluzji. Znów lądujemy w Maladze, pakujemy się do wynajętego samochodu i ruszamy do Sewilli. To pierwszy punkt naszego dziesięciodniowego pobytu. Przejazd zajmuje nam około trzech godzin i najlepiej zapamiętałam bociany, które ogromnymi stadami krążyły nad podmiejskimi śmietniskami. W połowie września dolatują właśnie tutaj w drodze z Niemiec na kontynent afrykański. Nasze polskie bociany spotkaliśmy zgoła gdzie indziej, tym razem w drodze powrotnej przez Izrael do Europy. Sewilla przywitała nas wyjątkowo ciepło – mimo, że zbliżała się godzina dziewiętnasta na ulicznym termometrze wciąż widniała liczba 39. Zameldowaliśmy się w studenckim akademiku w pobliżu Palcu Hiszpańskiego. Spędziliśmy na nim długie godziny. O każdej porze dnia i nocy warto tam przyjść! Najbardziej kolorowo jest po południu – w ukośnie padających promieniach słońca fasada mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Upał łagodzi rozpryskująca s...

Ustroń - Wisła - Równica i Barania Góra z kaskadami Rodła

Jesteśmy w Wiśle na krótkim urlopie. Po przejściu szlaku z Czantorii do Wisły Głębce czas na coś znacznie spokojniejszego. Wybieramy spacer na Równicę z Ustronia Zdroju , zajmie nam to ok 1,5 godziny.  Miejsce kultu protestanckiego Równica to taka góra, na którą wjeżdża się samochodem lub autobusem. Jest bardzo zagodpodarowana . My jednak idziemy na górę szlakiem ze Zdroju, który biegnie przez bukowy las, szeroką polną drogą, przechodzacą w wygodną ścieżkę. Niedaleko szczytu wychodzimy na miejsce nabożeństw protestanckich. To miejsce w lesie wybrano w czasie przesladowań innowierców, a nabożeństwa odbywają się tutaj do dziś. Spędzamy tutaj chwilę, odpoczywjąc po podejściu na górę.