Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2017

Praga - europejska stolica na jesienny weekend

Czy trzeba kogoś zachęcać do odwiedzenia Pragi? Myślę, że trzeba :) Nie będę Wam opowiadać o zabytkach tego miasta, nie ma potrzeby. Zabieram Was na wieczorny spacer ulicami Pragi . Z Poznania do Pragi przez Polskę jedziecie się bardzo długo. Z powrotem wybierzemy opcję autostradami niemieckimi. Sorry, takie mamy drogi. Przez internet zamawiamy nocleg na obrzeżach miasta, koło areny A2. Po zjeździe z  autostrady, od strony Mlada Boleslaw, szybko znajdujemy się pod hostelem. To blok obok fabrycznej hali. Cudów nie ma, ale śniadanie dają pyszne i bardzo urozmaicone, nawet z dwoma rodzajami ciasta :) To jedna zaleta, druga - do metra mamy dosłownie 200 metrów. A metrem w 10 minut jesteśmy na starówce. I to mnie już zachwyca!

Porto – niebieskie szaleństwo azulejos

Kościół Karmelitów Jedną z atrakcji Porto, a właściwie całej Portugalii, są budynki ozdobione płytkami azulejos. Nie sposób ich nie zauważyć; słońce odbija się w szkliwionych powierzchniach ceramiki i budynki wydają się wybijać na pierwszy plan. Zaczynamy znów przed Igreja do Carmo czyli Kościół Karmelitów. Plac, przy którym jest położny, palma, fontanna, stare tramwaje… To jedno z najciekawszych miejsc w Porto. Po przeciwnej stronie placu jest słynna   już księgarnia Lello www.livrarialello.pt Jej wnętrze było podobno inspiracją dla J. Rowling i jej Hogwartu. Oceńcie sami. Torre des Clerigos Przechodzimy przez zielony skwerek, w którym rozgościli się przeróżni twórcy i znów jesteśmy przy Torre dos Clerigos – to wieża i kościół barokowy, bardzo charakterystyczne dla Porto. Jest widoczna chyba z każdego miejsca i jest świetnym punktem orientacyjnym. Jest to także punkt widokowy. Wystarczy spojrzeć na wschód i już widać kolejny kościół z fasadą z azulejos. Kolejne...

PORTO w Porto

Wiecie w jakim momencie w waszej głowie powstaje myśl i pragnienie odwiedzenia jakiegoś miejsca ? Teraz to pewnie często przypadek i informacja o nowym połączeniu lotniczym. We mnie taka myśl powstaje najczęściej pod wpływem obrazka – w pamięci powstaje klisza, która zmusza do osobistej weryfikacji i wypełnienia kadru. Tak było także tym razem. Obraz przedstawiał widok na most i ujście rzeki Douro w Porto. Na wysokich brzegach widać tarasowo położone winnice, a w dalekim planie – Atlantyk. A może powód był zupełnie inny? Tylko most się zgadzał, tylko że zobaczyłam go na etykiecie butelki pysznego porto blanco? Zostańmy jednak przy Douro, moście i Atlantyku. Ruszamy. Lecimy majową nocą na drugi koniec Europy. Lądujemy z godzinnym opóźnieniem . Metro, które może dowieść nas do każdego zakątka miasta, już nie kursuje. Autobusy i owszem, ale rzadko. Nie mamy rozpracowanej tej komunikacji , więc pozostaje taxi. Wyjeżdżając poza granice Polski mamy pewność, że taksówkarz nie policzy n...

Stolpen - więzienie hrabiny Cosel

Jeśli wybieracie się do Saksonii, Drezna lub Dolinę Łaby warto zobaczyć Stolpen .  Zamek zbudowany na bazaltowym wzniesieniu z tego samego kamienia. Bazalt to skała powstała w wyniku zastygnięcia , schłodzenia , lawy w kominie wulkanu. Jest czarna i niezwykle twarda, ukształtowana w sześciokątne słupy. Duża zawartość żelaza powoduje , że ‘przyciąga ‘ pioruny. Kilka razy z tego powodu na zamku wybuchały pożary.            Ze względu na wojskowy charakter zamku i skutków ewentualnego oblężenia na zamku niezbędna była woda. Postanowiono w 1608 r. wybudować w bazaltowej skale studnię. Ma ona szerokość ok. 3 metrów i głębokość 84 metry. Wykuwanie jej zajęło 24 lata. Praca polegała na rozpaleniu na skale ogniska i w momencie, gdy bazalt się rozgrzał polewano wodą. Skała pękała i tak rozkruszano skałę. Dzienny postęp prac wynosił ok. 1 – 1,5 cm.           ...

Zamek w Pszczynie - śladami księżnej Daisy

Jako miłośniczka zamku Książ, do którego wracam co roku, żeby odkrywać uroki tego miejsca i okolicy postanawiam wybrać się do drugiej rezydencji księżnej Daisy - zamku w Pszczynie. Po kilku godzinach podróży samochodem docieramy do Pszczyny. Tablice informacyjne wskazują nam drogę na parking obok zamku. Nie ma problemu z pozostawieniem samochodu. Przez bramę wchodzimy na teren ogromnego, 156 hektarowego, parku krajobrazowego, otaczającego zamek. Pachnie skoszoną trawą. Idziemy alejką parkową, od strony północnej. Zamek ukazuje nam się między drzewami, oświetlony słońcem, podchodzimy do niego z boku, więc nie robi wrażenia, że jest tak duży. Za to w oczy rzucają się nienaturalnie wielkie 'wazy' na murach otaczających tarasy. Stojąc na tarasie przy wejściu do zamku z zachwytem obserwuję park, trawniki w dalszym i bliższym planie, drzewa, ścieżki i stawy. Historia zamku w Pszczynie sięga XV wieku. Obecny kształt i formę zawdzięcza przebudowie z lat 1870-1876. Wówc...

Bolesławiec Grodziec Kliczków - fajans i inne skarby

Kliczków Wracamy po raz kolejny na Dolny Śląsk. Przełom lata i jesieni jest wspaniałym okresem na zwiedzanie Dolnego Śląska. Nadal jest tu ciepło, a już zaczyna się bogactwo Borów Dolnośląskich. Bo jeśli nie wiecie, są tu duże i przebogate kompleksy leśne. Jadąc do Kliczkowa drogą z Żagania w zasadzie nie wyjeżdżaliśmy ani na chwilę z lasu. Zatrzymaliśmy się na nocleg w Kliczkowie . Dawny zamek jest obecnie hotelem.  Pięknie odrestaurowana bryła zamku, zadbane pozostałości parku i funkcjonalne wnętrza. Dawna stylowa ujeżdżalnia mieści obecnie basen. Wozownia to teraz kawiarnia i recepcja hotelu. W parku można zobaczyć pozostałości cmentarza dla koni . Jeden z dawnych właścicieli zamku był miłośnikiem tych zwierząt i darzył je chyba wyjątkowym uczuciem, skoro kazał wykuwać dla nich nagrobki. Płyty zostały uszkodzone prawdopodobnie przez żołnierzy, którzy traktowali je jak tarcze strzelnicze. Trudno uwierzyć, że w latach 80-tych dwudziestego wieku była to w zasadz...