Przejdź do głównej zawartości

Stolpen - więzienie hrabiny Cosel



Jeśli wybieracie się do Saksonii, Drezna lub Dolinę Łaby warto zobaczyć Stolpen


Zamek zbudowany na bazaltowym wzniesieniu z
tego samego kamienia. Bazalt to skała powstała w wyniku
zastygnięcia , schłodzenia , lawy w kominie wulkanu. Jest czarna i
niezwykle twarda, ukształtowana w sześciokątne słupy. Duża
zawartość żelaza powoduje , że ‘przyciąga ‘ pioruny. Kilka
razy z tego powodu na zamku wybuchały pożary.
           Ze
względu na wojskowy charakter zamku i skutków ewentualnego
oblężenia na zamku niezbędna była woda. Postanowiono w 1608 r.
wybudować w bazaltowej skale studnię. Ma ona szerokość ok. 3
metrów i głębokość 84 metry. Wykuwanie jej zajęło 24 lata.
Praca polegała na rozpaleniu na skale ogniska i w momencie, gdy
bazalt się rozgrzał polewano wodą. Skała pękała i tak
rozkruszano skałę. Dzienny postęp prac wynosił ok. 1 – 1,5 cm.




                 Zapomnianą
historię najsłynniejszego więźnia zamku Stolpen przypomniał
Kraszewski w powieści ”Hrabina Cosel”.
To opowieść o metresie
Augusta Mocnego Annie Konstancji Cosel.




Dziewczyna urodziła się w
1680 w Holsztynie. Została oddana na dwór na naukę. Tak dobrze się
szkoliła, że … urodziła dziecko. Zostało one odesłane do jej
rodziców. Ona natomiast , piękna jak na owe czasy, czarnowłosa,
biało lica, czarnooka została wydana w 1703 r. za mąż za ministra
skarbu Augusta Mocnego hrabiego Adolfa Magnusa von Hoym. Gdy
przywiózł ją do Drezna, na dwór Augusta Mocnego, znany kobieciarz
postanowił ją zdobyć. Rozwiódł ją z Hoymem , sam rozstał się
z ówczesną metresą hrabiną Teschen , nadał Annie tytuł hrabiny
Cosel. Obiecał jej na piśmie, dumnej i pożądliwej kochance, że w
przypadku śmierci żony Katarzyny Eberhardyny , ożeni się z nią.
Uważała się więc za przyszłą królową. Na jej zachcianki
wydawał August rocznie ok. 100 tys. talarów. (za to można było
utrzymać 8-tysięczny pułk wojska). Anna hrabina Cosel była
zachłanna i dumna, dwór jej nie znosił. Tylko wówczas, gdy August
się kochał i bawił mogli knuć swoje intrygi. Postanowili się jej
pozbyć podsuwając królowi nową kochankę. Odesłał wówczas Annę
od siebie i zażądał zwrotu przyrzeczenia na piśmie. Sprytna
kobieta spakowała wszystkie dobra, które zgromadziła przez 10 lat
u boku króla i uciekła w 1713 r. do Berlina. Nie podporządkowała
się żądaniom króla, pisma nie zwróciła i tym sposobem stała
się wrogiem, posądzono ją o spisek przeciwko Augustowi,
zagrożeniem, które trzeba było zażegnać. Fryderyk Pruski nie
chcąc wszczynać awantury z królem Saksonii wydał hrabinę Cosel.
Została uwięziona w 1716 r. w zamku Stolpen i spędziła w nim 49
lat.















Nie wolno jej był kontaktować się z dziećmi, a trójkę ich
urodziła królowi, gdyż obawiano się złego wpływu jej na dzieci,
przelania nienawiści do ojca. Odebrano jej wszelkie dobra, wypłacono
tylko niewielką sumę. Podczas tych lat spędzonych w zamku pisała
listy, które były cenzurowane. Ze względu na zagrożenie , które
niosły ze sobą pioruny poprosiła o przeniesienie z pomieszczeń
blisko prochowni do wieży Jana. Mogła uprawiać ogródek przy
wieży. Z latami jej jedyną lekturą stała się Biblia. Stała się
osobą bardzo uduchowioną i skupioną na Bogu.


           Po
śmierci Augusta nie pozwolono jej opuścić zamku, nadal żyli jej
przeciwnicy. W późniejszych latach mogła zamek opuścić, ale nie
miała dokąd pójść. Dzieci, uznane przez Augusta i dobrze
ożenione , nie znały jej.


           Zmarła
w Stolpen w 1765 r w wieku 85 lat. Przeżyła wszystkich swoich
wrogów. Została pochowana przy wejściu w kaplicy zamkowej. Nawet
miejsce pochówku uważane było za ujmę – po płycie nagrobnej
przechodzili wszyscy wchodzący do kaplicy.


          Stolpen leży blisko granicy z Polską , między Budziszynem a Dreznem. Dojechać można tam autostradą nr 4 , przejście graniczne w Jędrzychowicach. Dalej drogą nr 6.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Symi - wyspa poławiaczy gąbek

        O Symi przeczytaliśmy w przewodniku i nie trzeba nas było zachęcać. Z portu Mandraki o 8 rano wypływa duży prom na Symi. Podróż trwała ok. 2 godzin. Na promie nie czuliśmy kołysania za to bardzo mocno wiało. Po wypłynięciu z portu w Rodos przez dłuższy czas mogliśmy podziwiać górzyste wybrzeże Turcji. Wkrótce nasza uwaga skierowała się na wyspę Symii. Kilka razy wydawało nam się , że w końcu nieprzyjazne wybrzeże zmieni się w sympatyczną gościnną zatokę. Nic z tego. Port, do którego wpływamy mieści się na północy wyspy. Za to widok jest tak niesamowity, że turyści zbierają się do wyjścia na długo przed przycumowaniem do nabrzeża. Symi to wyspa poławiaczy gąbek.  Nie ma dostępu do słodkiej wody. Dostarczana jest ona

Andaluzja między Sewillą a Kadyksem

Jesień w Andaluzji Po trzech latach wracamy do Hiszpanii, do Andaluzji. Znów lądujemy w Maladze, pakujemy się do wynajętego samochodu i ruszamy do Sewilli. To pierwszy punkt naszego dziesięciodniowego pobytu. Przejazd zajmuje nam około trzech godzin i najlepiej zapamiętałam bociany, które ogromnymi stadami krążyły nad podmiejskimi śmietniskami. W połowie września dolatują właśnie tutaj w drodze z Niemiec na kontynent afrykański. Nasze polskie bociany spotkaliśmy zgoła gdzie indziej, tym razem w drodze powrotnej przez Izrael do Europy. Sewilla przywitała nas wyjątkowo ciepło – mimo, że zbliżała się godzina dziewiętnasta na ulicznym termometrze wciąż widniała liczba 39. Zameldowaliśmy się w studenckim akademiku w pobliżu Palcu Hiszpańskiego. Spędziliśmy na nim długie godziny. O każdej porze dnia i nocy warto tam przyjść! Najbardziej kolorowo jest po południu – w ukośnie padających promieniach słońca fasada mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Upał łagodzi rozpryskująca s...

Ustroń - Wisła - Równica i Barania Góra z kaskadami Rodła

Jesteśmy w Wiśle na krótkim urlopie. Po przejściu szlaku z Czantorii do Wisły Głębce czas na coś znacznie spokojniejszego. Wybieramy spacer na Równicę z Ustronia Zdroju , zajmie nam to ok 1,5 godziny.  Miejsce kultu protestanckiego Równica to taka góra, na którą wjeżdża się samochodem lub autobusem. Jest bardzo zagodpodarowana . My jednak idziemy na górę szlakiem ze Zdroju, który biegnie przez bukowy las, szeroką polną drogą, przechodzacą w wygodną ścieżkę. Niedaleko szczytu wychodzimy na miejsce nabożeństw protestanckich. To miejsce w lesie wybrano w czasie przesladowań innowierców, a nabożeństwa odbywają się tutaj do dziś. Spędzamy tutaj chwilę, odpoczywjąc po podejściu na górę.