Przejdź do głównej zawartości

Bad Muskau - urok pogranicza polsko-niemieckiego

Pałac Bad Muskau murzakow
Park Mużakowski 

wraz z pałacem Bad Muskau należy odwiedzić o każdej porze roku, żeby docenić kunszt projektanta parku krajobrazowego.

W czerwcu kwitły  klomby, róże, krzewy i niektóre drzewa. Jesienią, wirujące w powiewach wiatru liście, spadające z potężnych starych drzew tworzyły bajkowa atmosferę.

Pałac

W pałacu wystawa interaktywna przygotowana jest w dwóch językach polskim i niemieckim. Pozwala poznać nietuzinkową osobowość księcia von Puckler-Muskau, jego bogaty w przygody życiorys a jednocześnie wielką pasję i miłość do tworzenia ogrodów.
Zarezerwujcie na wystawę około 2 godzin - nie będziecie się na pewno nudzić.

Park Muzakowski



Ile czasu zajmie wam zwiedzanie Parku? Trudno powiedzieć. W pałacu otrzymacie darmową mapkę, która pozwala odwiedzić wszystkie budowle i charakterystyczne punkty parku, zlokalizowane w pobliżu pałacu. 
Żeby Zwiedzić geopark Łuk Mużakowski najlepiej wypożyczyć rower.















Park Rododedronów Kromlau

Gdy zdecydujecie się odwiedzić Łuk Mużakowski w maju polecam z całego serca miejscowość Kromlau z jego Parkiem Rododendronów. Założony w 1844 roku przez właściciela Friedricha Hermana Rötschke, który pozazdrościł Puklerowi jego ogrodu i sprowadził, egzotyczne w tamtym czasie na tym terenie, rododendrony. Mamy tu przepiękny Wąwóz Rododendronów, który w pełni kwitnienia oszałamia kolorami.
Święto kwiatów odbywa się tutaj w Zielone Świątki.


Na terenie parku jest także tajemniczy i trochę przerażający most łukowy, który nie jest... mostem. Bazaltowa budowla, odbijająca się w wodach jeziora robi wrażenie bramy do innego wymiaru. 

Wszystkie atrakcje Europejskiego Związku Parków Łużyckich można sprawdzić  tu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Symi - wyspa poławiaczy gąbek

        O Symi przeczytaliśmy w przewodniku i nie trzeba nas było zachęcać. Z portu Mandraki o 8 rano wypływa duży prom na Symi. Podróż trwała ok. 2 godzin. Na promie nie czuliśmy kołysania za to bardzo mocno wiało. Po wypłynięciu z portu w Rodos przez dłuższy czas mogliśmy podziwiać górzyste wybrzeże Turcji. Wkrótce nasza uwaga skierowała się na wyspę Symii. Kilka razy wydawało nam się , że w końcu nieprzyjazne wybrzeże zmieni się w sympatyczną gościnną zatokę. Nic z tego. Port, do którego wpływamy mieści się na północy wyspy. Za to widok jest tak niesamowity, że turyści zbierają się do wyjścia na długo przed przycumowaniem do nabrzeża. Symi to wyspa poławiaczy gąbek.  Nie ma dostępu do słodkiej wody. Dostarczana jest ona

Andaluzja między Sewillą a Kadyksem

Jesień w Andaluzji Po trzech latach wracamy do Hiszpanii, do Andaluzji. Znów lądujemy w Maladze, pakujemy się do wynajętego samochodu i ruszamy do Sewilli. To pierwszy punkt naszego dziesięciodniowego pobytu. Przejazd zajmuje nam około trzech godzin i najlepiej zapamiętałam bociany, które ogromnymi stadami krążyły nad podmiejskimi śmietniskami. W połowie września dolatują właśnie tutaj w drodze z Niemiec na kontynent afrykański. Nasze polskie bociany spotkaliśmy zgoła gdzie indziej, tym razem w drodze powrotnej przez Izrael do Europy. Sewilla przywitała nas wyjątkowo ciepło – mimo, że zbliżała się godzina dziewiętnasta na ulicznym termometrze wciąż widniała liczba 39. Zameldowaliśmy się w studenckim akademiku w pobliżu Palcu Hiszpańskiego. Spędziliśmy na nim długie godziny. O każdej porze dnia i nocy warto tam przyjść! Najbardziej kolorowo jest po południu – w ukośnie padających promieniach słońca fasada mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Upał łagodzi rozpryskująca s...

Miasto Rodos - tutaj stał Kolos Rodyjski

         Gdy będziecie na wyspie Rodos bezwzględnie powinniście ( wiem, na wakacjach nic nie trzeba!) odwiedzić jej stolicę – średniowieczne miasto Rodos. My Rodos wybraliśmy jako jeden z wielu punktów w naszej samodzielnej, samochodowej wycieczce. Mały spacer po starym mieście i porcie zajął nam 4 godziny. W tym godzinna biesiada z owocami morza w roli głównej na placu Hipokratesa. W mieście Rodos widać ślady burzliwej historii wysp Dodekanezu. Były one własnością Greków, Turków, Włochów, pod rządami Cesarstwa Rzymskiego i biznacjum. Wróciły do Grecji na mocy ustaleń paryskich w 1947 r. Trzeba wspomnieć, że rekonstrukcji zabytków średniowiecznych i starożytnych dokonali Włosi za czasów panowania Mussoliniego.