Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kamieniec Ząbkowicki - pałac ze snu Marianny Orańskiej

Front pałacu w Kamieńcu z fontanną  Marianna Orańska Kolejny punkt obowiązkowy w marszrucie po Kotlinie Kłodzkiej na Dolnym Śląsku - pałac w Kamieńcu Ząbkowickim. W tym roku odwiedzę Kamieniec po raz kolejny, gdyż przewodnicy obiecywali, że po renowacji ogrody pałacowe będą piękniejsze niż te w zamku Książ.  Chcę to zobaczyć ! Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim kryje kilka ciekawych historii. Pierwsza to oczywiście życie założycielki Marianny Orańskiej,  która sfinansowała budowę pałacu wg projektu słynnego architekta Schinkla, ale ... nigdy w nim nie zamieszkała. Dlaczego? Do wejścia podjeżdżały powozy Marianna Orańska była żoną Albrechta Hohenzollerna . Urodziła mu pięcioro dzieci, jednak małżeństwo nie było szczęśliwe. Marianna postanowiła odejść od niekochanego  i niewiernego męża. A że była majętną kobietą, jej matka zakupiła bowiem dobra pocysterskie na Śląsku : Lubiąż, Henryków i Kamieniec Ząbkowicki, więc miała dokąd pójść. Ale Orańska poszła zdecydowanie dalej w s...

Złoty Stok - kopalnia złota

Kopalnia złota To jedno z moich ostatnich odkryć na mapie Dolnego Śląska. Szczerze, jak złoto, zachęcam do odwiedzenia tego miejsca i zarezerwujcie sobie na to kilka godzin. Co może być ciekawego w kopalni? Może to, że na przestrzeni siedmiuset lat działania kopalni wywieziono stąd 16 ton czystego złota i wcale nie zostało ono wyczerpane do końca, a przy obecnej technologii można by znów wznowić wydobycie i byłoby to opłacalne. Przez sto lat wydobywano tu arszenik (informacja, gdyby ktoś miał jakieś problemy do załatwienia :-) ). I że, za pośrednictwem spółki Fuggerów, złoto z kopalni współfinansowało wyprawę Kolumba i odkrycie Ameryki. Z mniej chlubnych informacji to to, że Wit Stwosz wtopił tu swoje ciężko zarobione pieniądze. Ale tak to już jest z artystami - nie znają się na interesach. Podziemny spływ łodzią Możecie skorzystać z podziemnego spływu łodzią. Wymaga to pewnego zaangażowania od uczestników. Nie, nie trzeba płynąć wpław na żadnym odcinku, ale praca dla chętnych się znaj...

Wojsławice Arboretum wśród wzgórz

Autor: Longina  Na weekend Miłośnikom Dolnego Śląska nie muszę rekomendować tego miejsca. Położony 50 km od Wrocławia, przy trasie do Kłodzka, na południowych stokach Wzgórz Dębowych, ogród botaniczny Arboretum Wojsłaeice  jest niezwykle ciekawym i urokliwym miejscem.   Majówka Najbardziej zainteresuje miłośników różaneczników, których rośnie tu 1350 odmian . Na przełomie maja i czerwca ogród tonie w kolorach. Położone na różnych wysokościach rabaty z azaliami i rododendronami zachwycają. O Pamiętajcie o ogrodach Wojsławice to jednak nie tylko rododendrony. Mamy tu narodowe kolekcje hortensji, oczarów, piwonii i barwników.  Można przejść się sadem czereśniowym i wiśniowym, aleją narcyzów i liliowców. Położenie ogrodu na stokach wzgórz tworzy niepowtarzalny krajobraz. Wojsławice - staw Fritza Rododendrony w nowej części arboretum  Rododendrony w najstarszej części parku Arboretum na majówkę Początek arboretum datuje się na 1811 rok, kiedy to ówcześni właściciele ...

W okół Zalewu Wiślanego od Elbląga do Fromborka

Frombork Zazwyczaj Frombork odwiedzałam podczas wycieczkowego rejsu z Krynicy Morskiej. Tym razem postanowiłam w końcu przejechać drogą 503 przez Wysoczyznę Elbląską. Jeśli chcecie, będąc nad morzem, poczuć się przez chwilę jak na górskich serpentynach to polecam te morenowe wzgórza, poprzecinane wąwozami, z których wysokości można podziwiać widok na Zalew Wiślany.   Droga biegnie przez piękny las, głownie bukowy, z którego wpada się nagle do niewielkich miejscowości o ciekawych nazwach - Suchacz, Kadyny, Tolkmicko, Frombork. Nie można też pomijać Elbląga, ale to już zupełnie inna historia. Jako, że lubię łączyć w swych wycieczkach różne aktywności i miejsca, więc tym razem odwiedziłam Wzgórze Katedralne we Fromborku, ryneczek Tolkmicka i z pietyzmem odrestaurowany folwark w Kadynach.  To świetna propozycja na majowy długi weekend. Fromborka nikomu już polecać nie trzeba. Z każdą wizytą widzę zmiany w katedrze i z przyjemnością wysłuchuje koncertu organowego. Wracam też z...

Łeba -czyli jak nie nudzić się nad morzem

Ruchome wydmy w Słowińskim Parku Narodowym Łeba może kojarzyć się Tobie z szeroką plażą, hotelem-zameczkiem nad plażą i mnóstwem wakacyjnych atrakcji, nie tylko dla dzieci. Atrakcje te znajdziesz przy głównym deptaku miasta - wesołe miasteczko, przystań statków wycieczkowych. A ja zapraszam na przystanek kolorowej kolejki, która zawiezie cię do pierwszego miejsca, które powinieneś odwiedzić podczas wczasów w Łebie - ruchome wydmy . Po przejechaniu kilku kilometrów rozpoczynamy spacer po białych piaskach , charakterystycznych dla wybrzeża Morza Bałtyckiego. To doskonała okazja by poczuć się jak dziecko. Wydmy pną się łągodnie w górę i już po chwili po lewej ukazuje się pierwszy widomy skutek ruchu mas piasku - zasypany las, z którego pozostały suche kikuty pni drzew. A przed oczami - wręcz saharyjski krajobraz kopulastych wydm.  Koniecznie musicie się na nie wspiąć, żeby zobaczyć na własne oczy efekt działania piasku i wiatru na pograniczu Morza i Jeziora Łebsko. Widok warty tej odr...

Grudziądz z ułańską fantazją!

Grudziądz to jedno z tych miast, które ominęła zawierucha II wojny światowej i nie zostały zburzone. Autentyczność tchnie z tych murów, uliczek i zaułków. Choćby dlatego warto tu zjechać w drodze do Gdańska czy Łodzi . A co nas czeka w murach Starego Miasta ? 1. Muzeum Handlu Wiślanego Flis Należymy do tego typu turystów, którzy nie zawsze zwiedzają muzea, ale Muzeum Flisu nie jest powszechne , więc musieliśmy wejść. Weszliśmy i .... wsiąknęliśmy. Zostaliśmy przyjęci serdecznie, poinformowani o atrakcjach miasta oraz zaopiekowani, co zawdzięczamy obsłudze turystycznej Muzeum. Muzeum mieści się w jednym z kilkudziesięciu dawnych spichlerzy, które wznoszą się potężnymi murami od strony Wisły, a od strony uliczek miasta wydają się niewielkimi, zaledwie piętrowymi, kamieniczkami. I samo to już jest ciekawe. Każde, z trzech pięter, to jak zanurzanie się w nurt dziejów i rzeki. Muzeum jest interaktywne, więc na prawdę to pyszna zabawa! Po godzinie wiedzieliśmy, że nie zdążymy przy okazji jed...

Andaluzja między Sewillą a Kadyksem

Jesień w Andaluzji Po trzech latach wracamy do Hiszpanii, do Andaluzji. Znów lądujemy w Maladze, pakujemy się do wynajętego samochodu i ruszamy do Sewilli. To pierwszy punkt naszego dziesięciodniowego pobytu. Przejazd zajmuje nam około trzech godzin i najlepiej zapamiętałam bociany, które ogromnymi stadami krążyły nad podmiejskimi śmietniskami. W połowie września dolatują właśnie tutaj w drodze z Niemiec na kontynent afrykański. Nasze polskie bociany spotkaliśmy zgoła gdzie indziej, tym razem w drodze powrotnej przez Izrael do Europy. Sewilla przywitała nas wyjątkowo ciepło – mimo, że zbliżała się godzina dziewiętnasta na ulicznym termometrze wciąż widniała liczba 39. Zameldowaliśmy się w studenckim akademiku w pobliżu Palcu Hiszpańskiego. Spędziliśmy na nim długie godziny. O każdej porze dnia i nocy warto tam przyjść! Najbardziej kolorowo jest po południu – w ukośnie padających promieniach słońca fasada mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Upał łagodzi rozpryskująca s...