Przejdź do głównej zawartości

Kreta - okolice Heraclionu, Knossos i Spinalonga

Fontanna w Heraclionie
Kreta wschodnia jest zdecydowanie bardziej wykorzystywana turystycznie, niż Kreta zachodnia. Ta część wyspy to przede wszystkim stolica - Heraklion. Ma zdecydowanie bardziej 'wielkomiejski' charakter niż np. Chania po wschodniej stronie.
Podczas spaceru po okolicach portu nalezy odwiedzić Kasteli lub inaczej Wieżę Lwa, jedno z głównych umocnień portowych. Spcerując główną ulicą starówki kreteńskiej stolicy w oczy rzuca się Miejsca Sala Konferencyjna w stylu weneckich loggi oraz kościól św Tytusa , także zbudowany przez Wenecjan.



Dla mnie najpiękniejsza jest fontanna na centralnym placu miasta z 1628 roku, do której doprowadzony był akwedut , dostarczający wody do miasta.











Knossos
Punktem obowiązkowym każdej wizyty w Grecji powino być odwiedzenie pozostałości po Starożytności, pamiątek po wielkości Greków. W tej części takim miejscem jest oczywiście Knossos. Pałace kultury Minojskiej, zniszczonej przez tsunami wywołane wybuchem wulkanu na Santorini, której rozkwit datowano na XVII do XVI w p.n.e.
Podziwiając to, co pozostało po 4-piętrowych pałacach, mozaikach, malowidłach na ścianach, naczyniach na wino i oliwę sprzed 4 tys lat można zrozumieć dumę Greków ze swojej historii i kultury.

Spinalonga
Jednak na Krecie jesteśmy na wakacjach. A co się robi na wakacjach nad Morzem Śródziemnym ? Oczywiście pływa się na wycieczkowe rejsy. Jednym z ciekawszych jest wizyta na Spinalondze, wyspie trędowatych. Ciekawostką jest to, że ostatni chorzy opuścili to miejsce w latach 60tych XX wieku. Kreta ma wiele zatok i plaż dostępnych tylko z morza. W jednej takiej zacumowaliśmy. Po kąpieli i plażowaniu na wąskiej plaży zoastaliśmy ugoszczeni lunchem w postaci mięsa grillowanego na kamiennych grillach, warzywami, owocami i wspaniałym kreteńskim winem.
W tej części wyspy są miejsca, nastawione na bardziej rozrywkowych , młodych turystów, gdzie się szaleje przy głośnej muzyce, skacze ma bungii, lata, pływa i tańczy w pianie. A wszytsko nad samym brzegiem morza.
  
Koty to symbol Krety



 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Symi - wyspa poławiaczy gąbek

        O Symi przeczytaliśmy w przewodniku i nie trzeba nas było zachęcać. Z portu Mandraki o 8 rano wypływa duży prom na Symi. Podróż trwała ok. 2 godzin. Na promie nie czuliśmy kołysania za to bardzo mocno wiało. Po wypłynięciu z portu w Rodos przez dłuższy czas mogliśmy podziwiać górzyste wybrzeże Turcji. Wkrótce nasza uwaga skierowała się na wyspę Symii. Kilka razy wydawało nam się , że w końcu nieprzyjazne wybrzeże zmieni się w sympatyczną gościnną zatokę. Nic z tego. Port, do którego wpływamy mieści się na północy wyspy. Za to widok jest tak niesamowity, że turyści zbierają się do wyjścia na długo przed przycumowaniem do nabrzeża. Symi to wyspa poławiaczy gąbek.  Nie ma dostępu do słodkiej wody. Dostarczana jest ona

Andaluzja między Sewillą a Kadyksem

Jesień w Andaluzji Po trzech latach wracamy do Hiszpanii, do Andaluzji. Znów lądujemy w Maladze, pakujemy się do wynajętego samochodu i ruszamy do Sewilli. To pierwszy punkt naszego dziesięciodniowego pobytu. Przejazd zajmuje nam około trzech godzin i najlepiej zapamiętałam bociany, które ogromnymi stadami krążyły nad podmiejskimi śmietniskami. W połowie września dolatują właśnie tutaj w drodze z Niemiec na kontynent afrykański. Nasze polskie bociany spotkaliśmy zgoła gdzie indziej, tym razem w drodze powrotnej przez Izrael do Europy. Sewilla przywitała nas wyjątkowo ciepło – mimo, że zbliżała się godzina dziewiętnasta na ulicznym termometrze wciąż widniała liczba 39. Zameldowaliśmy się w studenckim akademiku w pobliżu Palcu Hiszpańskiego. Spędziliśmy na nim długie godziny. O każdej porze dnia i nocy warto tam przyjść! Najbardziej kolorowo jest po południu – w ukośnie padających promieniach słońca fasada mieni się wszystkimi kolorami tęczy. Upał łagodzi rozpryskująca s...

Miasto Rodos - tutaj stał Kolos Rodyjski

         Gdy będziecie na wyspie Rodos bezwzględnie powinniście ( wiem, na wakacjach nic nie trzeba!) odwiedzić jej stolicę – średniowieczne miasto Rodos. My Rodos wybraliśmy jako jeden z wielu punktów w naszej samodzielnej, samochodowej wycieczce. Mały spacer po starym mieście i porcie zajął nam 4 godziny. W tym godzinna biesiada z owocami morza w roli głównej na placu Hipokratesa. W mieście Rodos widać ślady burzliwej historii wysp Dodekanezu. Były one własnością Greków, Turków, Włochów, pod rządami Cesarstwa Rzymskiego i biznacjum. Wróciły do Grecji na mocy ustaleń paryskich w 1947 r. Trzeba wspomnieć, że rekonstrukcji zabytków średniowiecznych i starożytnych dokonali Włosi za czasów panowania Mussoliniego.